Migawki z amsterdamskiej nocy muzeów. Poganie w domu Bożym. Kaczor D. w śmieciarce.

Jesień. Pierwszy dzień listopada. Godziny wieczorne. Amsterdam. Ulicami przechadza się kordon reprezentacji świata i okolic.

nacht (1)

Fragment intrygującej ekspozycji JH Engströma w świątyni fotografii i sztuk wizualnych FOAM


Turyści, transwestyci, biznesmeni, bezocy wielbiciele ziół, halloweenowe procesje, zombie w renesansowych sukniach. Piraci, z doprawionym wąsem i drewnianą szablą w dłoni, łodziami przemierzają amsterdamskie kanały. Ortodoksyjny Żyd pozdrawia tureckiego sprzedawcę dywanów, turecki sprzedawca dywanów okazuje dokumenty ciemnoskórym stróżom prawa. Uliczni jazzmani giną w multikulturowym zgiełku i drobnym, deszczowym pyle. Mniej więcej w środku magicznego kotła z (doprawionymi jesiennym opadem liści) cudami, których kontemplacja sprawia nie lada przyjemność, stoję ja. Wieczór to piękny, a przede mną noc upojna, noc nad sztuką pochyleń, noc artystycznych odchyleń, noc muzeów, galerii, pinakotek. Za psi grosz się nachapać tej sztuki. Chapanie rzecz jakże ludzka, a tyle dają, że żal nie brać. Wręcz wypada. Należy chapać. 50 przybytków daje papu i podciera bródkę śliniakiem. Rzesza amatorów atrakcyjnych sztuk wielokształtnych, klasycznych i nienormatywnych, naje się tej nocy do syta i poklepie po brzuszku. Jak i ja klepię. Co roku. A ilekroć przeglądam fotografie ze swych kart pamięci, tylekroć podjudzam żarłoczny apetyt. Zostawiam tu kadrów kilka z tegorocznej, amsterdamskiej nocy muzeów. Niechaj sobie żyją i służą za inspirację, jako i mnie służą. Amen. Hopla.

nacht (3)

nacht (4)

FOAM. Wystawa kolaży ze zbioru „Shadows, Patterns, Pears” autorstwa Daniela Gordona.


 

nacht (8)

Performance towarzyszący wystawie „Shadows, Patterns, Pears” i do jej tematyki nawiązujący. Romans ze współczesnym faceoutingiem, nad którym niegdyś się rozwodziłem. TUTAJ


 

nacht (13)

nacht (12)

Istna profanacja. Czary afrykańskich pogan w europejskim kościele. „Magiczna Afryka” w De Nieuwe Kerk. Rzeźba, maski, muzyka Wybrzeża Kości Słoniowej na żywo oraz tradycyjne tańce z kaset wideo i piwo kokosowe.


 

nacht (5)

Kostki Jessici Eaton w salach FOAM.


 

nacht (7)

Paski Lucasa Blalocka w salach FOAM.


 

nacht (15)

Przesympatyczny performance za Twoje żetony w De Brakke Grond. Żywy okaz Claw Machine, równie niezdarny, co luźne szczypce automatów z pluszem.


 

nacht (16)

Z reguły, Pan Chwytak, całkiem przypadkiem, upuszczał zdobycze tuż przed komorą zrzutową. Nieliczni szczęśliwcy stawali się posiadaczami bezwartościowych przedmiotów i listów edukacyjnych w rodzaju: „if you do what you’ve always done you’ll get what you always got”.


 

nacht (10)

Kadr z serii „What Goes Up” Sylvie Zijlmans w Arti et Amicitiae. Inspirujące podejście do mirażu instalacji z fotografią.


 

nacht (17)

Atelier Stitch ‚n’ Bitch. Otwarty kurs sztuki szydełkowania cieszył się niemałym zainteresowaniem. W kategorii „Do It Yourself” przegrywał jedynie z belgijskimi frytkami, skrajanymi samodzielnie przez uczestników nocy muzeów, w sąsiadującej sali.


 

nacht (9)

nacht (11)

Wymowne, wielopoziomowe instalacje Elin Austbø. Plac dziecięcych bojów, usmarowany słodką, lodową mazią. Świńskie szczątki łypiące martwym okiem z wigwamu. Basen pełen brunatności. Śmieciarka z dźwięczną pozytywką, zaparkowana tuż pod galerią Arti et Amicitiae.


 

light13

light18Oniryczne wizje przestrzeni nierealnych, pisanych światłem w EYE. Mistycyzm oświecony Anthonego McCalla. To trzeba zobaczyć.

Więcej zdjęć TUTAJ.

 P.S.: W ikonie wpisu (strona główna) praca z serii „Cubes for Albers and Lewitt” autorstwa Jessici Eaton. 


TU – Zeszłoroczna noc muzeów w Amsterdamie.
TU – facebook.