„Man” – 500 000 lat w trzy minuty | animacja, ekologia i uchatki

man animacja

Hej chłopcy i dziewczynki. To jest coś o nas. To zawsze było o nas i jeszcze długo pozostanie. W świetle publikowanych przeze mnie wcześniej animacji Hunger i rekomendacji filmu Samsara mogę jawić się jako głoszący umoralniające kazania aktywista. Dziś proponuję Wam kolejną dawkę prawd objawionych, po zażyciu której uznacie mnie za fanatycznego członka Europejskiej Partii Zielonych lub ekologa powracającego z misji wyzwolenia płetwali błękitnych, zaplątanych w rybackie sieci.

NIE

To nie ja. Jem mięso i nie organizuję sobie wycieczek w poszukiwaniu kubłów do segregacji śmieci. Nie adoptowałem małego Nigeryjczyka i nie kąpię się w wodzie po myciu naczyń. Nie kładę się spać z wyrzutami sumienia, że dziś znów nie uratowałem żadnej foki. Nie sądzę też, by po obejrzeniu animacji Steve Cuttsa ktokolwiek z Was postanowił wybudować studnię w Ugandzie lub przekazał swoje oszczędności na pomoc rysiom kanadyjskim z iglastych lasów tajgi. Nie jestem nawet przekonany, czy trzyminutowy „Man”, z założenia miał wzbudzać w nas jakiekolwiek uczucie empatii i przekonać do myśli stricte proekologicznej. Jedno jest pewne, w figlarny i nietuzinkowy sposób przekazuje nam on szalenie istotny komunikat. Rzecz, o której na co dzień zapominamy.

Jesteśmy parszywymi ignorantami

Dowcipniś z tego Steve’a Cuttsa. Wyjątkowo ponury przekaz przebiera w groteskowy kombinezon i oto pojawia się zagwozdka. Pragnie nas rozbawić naszą marną przypadłością? Czy może pouczyć, mając nadzieję, iż poważna przecież problematyka nie straci siły wyrazu pod powłoką satyrycznego puszku? Heca to czy farsa? Jako czołowy ignorant, zachęcam do obejrzenia tej krótkiej, aczkolwiek zgrabnie skonstruowanej opowiastki. Choćby dla walorów estetycznych i znakomitego „In the Hall of the Mountain King”, Edvarda Griega. Kto jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci kamień i zmieni Steve’a Cuttsa. Ten to się już pewno narzucał.

planetaJeśli jednak, jakimś cudem Twój światopogląd legł w gruzach, jeśli już nigdy nie kupisz żywej choinki i nie będziesz palił śmieci w ogrodzie – chwała Ci za to. Jeśliś wzruszony i czujesz potrzebę, to nic nie stoi na przeszkodzie by wstąpić do Green Peace. Ułatwię Ci to, bom dobry chłopak. Nie musisz nawet zmieniać witryny. Nie dziękuj. Dzwoń! +48 22 659 84 99

Polecam, Kapitan Planeta

 

(Wpis sponsorowany przez populację małych, smutnych uchatek patagońskich, zagrożonych wyginięciem.)


TU –  przeczytaj coś z zupełnie innej beczki.
TU – facebook, zapraszam.