SZOK! Ukryta wiadomość w kwietniowym FILMIE

Fakt, iż magazyn FILM niebawem na stałe zniknie z salonów prasowych i kiosków nie jest już może wieścią najświeższą. Wracając do kwietniowego numeru, odkryłem jednak coś niezwykle interesującego. Przypominam, został on wydany na ponad miesiąc przed oficjalną informacją o zamknięciu zespołu redakcyjnego pod przewodnictwem Tomasza Raczka.

Już od oseska uczono mnie jak czytać ze zrozumieniem, a od podrostka wiedziałem, że nie wszystko jest takie, jakie wydaje się być. Korzystając ze swoich wrodzonych talentów przyjrzałem się uważnie ostatniemu numerowi magazynu FILM. Ku swojemu zdziwieniu, już w samym wstępie odkryłem zdumiewającą, starannie zakodowaną wiadomość, będącą zapowiedzią jego przyszłych losów.

FILM magazyn

 

Dla wygody, publikuję treść tego poetyckiego komunikatu w wersji poprawnej językowo:

 

Uświadamiamy sobie fakt, iż FILM od lat pętał się pod nogami, złoszcząc kinomanów.

Dzisiaj powietrze jest produkowane przez seryjnych morderców

O świecie konsekwencji!

Chcę być!

Przepraszam.

Nie mogliśmy powstrzymać Dustina Hoffmana.

Czy należy przejść na drugą stronę,

by odzyskać władzę

i formatować wytwórnie dzisiejszych buntowników?

Wszystko stanie się jaśniejsze…

 

I stało się. 16.05.2013 jak grom z jasnego nieba, spadła na nas decyzja Platformy Medialnej Point Group. Resztę historii już znamy. Czy tylko ja widzę w tym niezrozumiałym poemacie ukryty przekaz?

Interpretacja

Interpretacja poezji nigdy nie była moją mocną stroną, ale w tym przypadku nie trzeba się nawet wysilać. Powietrze produkowane przez seryjnych morderców to nic innego a twarde warunki dyktowane przez rynek, który pochłonął już wiele ofiar. Zaraz po tym zdaniu pojawia się rozpaczliwe wołanie autora, który pragnie realizować swoją ideę, choć zdaje sobie sprawę, że klęska jest blisko.

Przepraszam. Nie Mogliśmy powstrzymać Dustina Hoffmana – to najbardziej tajemniczy fragment. Co amerykański aktor ma wspólnego z całym tym zamieszaniem? – prawdopodobnie się nie dowiemy. I tak nigdy za nim nie przepadałem. Jakieś pomysły?

Na koniec, autor komunikatu używa zmyślnych metafor, by opisać swoje wątpliwości: Czy FILM powinien na dobre przenieść się na ekrany naszych monitorów, by odzyskać dawną świetność i przekonać do siebie społeczność złożoną ze zwolenników prasy internetowej? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami.

Posłowie

Tak aby była jasność. Szanuję Pana Tomasza Raczka i nikt tu się z niego nie naigrawa. Za to chętnie pośmiałbym się z rzeczywistości, w której wartość liczy się wyłącznie w zyskach. Gdyby to tylko mogło być śmieszne. Używając słów niecenzuralnych złamię zasady panujące na tym blogu, ale sam je ustaliłem, więc mi wolno. Pieniądze, proszę Państwa, to skurwysyny tego świata.


TU – facebook.